Blog Traffic Trends

Jak wykorzystać reklamy tekstowe Google AdWords w sklepie internetowym?

Przez najbliższe dni przybliżyć chcemy Wam sześć najpopularniejszych formatów reklamowych wykorzystujących sieć wyszukiwania i reklamową Google’a. Ominęliśmy specjalnie zagadnienia związane z reklamą video. Dziś, na rozpoczęcie cyklu, przedstawiamy najstarszą formę reklamową – tekstowy AdWords dla sklepu internetowego i stron firmowych.

1. Na czym polega reklama tekstowa Google AdWords?

Ten format znają chyba wszyscy. Od wielu lat, po wpisaniu odpowiedniego hasła do wyszukiwarki pojawiają się na górze wyników reklamy tekstowe zachęcające do przejścia na dane strony internetowe. Obecnie możemy się spodziewać max 4 wyników, które powinny być z założenia dobrze dopasowane do frazy, którą wpisaliśmy w wyszukiwarkę.

adwords dla sklepu internetowego

Do niedawna wyników tych było dziewięć, z czego te od 4 miejsca umieszczone były w bocznej kolumnie, po prawej stronie. Ich klikalność na bardzo niskim poziomie oraz rosnąca popularność Google Zakupów spowodowały, że Google usunął dalsze pozycje reklamowe. Do dziś jednak spotykamy się z Klientami, którzy w umowach mają zapis dotyczący płatności tylko za frazy z TOP3 miejsc reklamowych…

1a. Ile zapłacę za reklamę tekstową?

Rozliczasz się z Googlem tylko za kliknięcie reklamowe, więc samo wyświetlanie reklam nie kosztuję Cię nic. Kliknięcie to koszt, dla polskich sklepów B2C, średnio od 30 do 80 groszy, a decyduje o nim z jak dużą konkurencją walczysz o miejsce reklamowe. O wiele wyższe stawki pojawiają się przy tematach Business 2 Business i tu musisz się liczyć z wydatkiem rzędu kilku-kilkunastu złotych.

Jeśli chodzi o planowanie budżetu, to decyduje popularność Twoich produktów. Jeśli masz szeroki asortyment i chcesz reklamować wszystko, to raczej przygotuj się na wydatki rzędu kilku-kilkunastu tysięcy złotych. Jeśli jednak dokładnie wybierzesz najlepsze do promocji grupy produktów i na nich się skupisz, to jesteś w stanie zrobić dobrą kampanię nawet z budżetem nie przekraczającym 1,5-2 tysięcy złotych.

2. Za jaki etap sprzedaży odpowiada tekstowy AdWords?

Nie ma tu jednej odpowiedzi. Wiele marek przyjmuje strategię reklamowania się na bardzo ogólne frazy, które dopiero rozpoczynają proces sprzedaży. Inne zawężają działania do słów bardzo precyzyjnych, które częściej ten proces kończą.

Idealnie wytłumaczyć można to na przykładzie branży obuwniczej. Jeśli wpiszecie do Google’a frazę „buty” – bardzo ogólną i nie dającą Wam gwarancji, że w pierwszym sklepie znajdziecie, to czego szukacie, to zobaczycie reklamy większych sklepów, które mogą sobie pozwolić na wizerunkowe działanie i „zaczepianie” na tak wczesnym etapie. Jeśli jednak chcecie kupić np. konkretny model Air Maxów, to pojawią się sklepy, które na ten model się reklamują i z niego czerpią odpowiednie korzyści sprzedażowe.

reklama google dla sklepu internetowego

Tekstowa reklama Google dla sklepu internetowego może być zatem wykorzystana by zbudować duży ruch i spopularyzować daną markę, lecz można również działania prowadzić bardzo prosprzedażowo skupiając się wyłącznie na zamykaniu sprzedaży i „wyławianiu” tych osób, które wiedzą czego szukają.

3. Kto nie może skorzystać z reklamy tekstowej?

Ogólne restrykcje wynikają z regulaminu Google’a lub przepisów prawa w Polsce. Nie zareklamujemy za pomocą tej kampanii np. krótkoterminowego pożyczki, sklepu z alkoholem, czy leków w aptece internetowej.

Ważny jest jeszcze punkt dotyczący ochrony znaków towarowych. Jeśli chcesz reklamować markowe produkty, np. buty Nike – to by móc używać nazwy własnej w tekście reklamy, Twoje konto musi uzyskać zgodę od samego Nike’a. Jeśli jej nie masz, to oczywiście możesz wyświetlać reklamy na frazę np. „buty Nike”, ale nie możesz nazwy firmy użyć w tekście reklamy. Często może to negatywnie wpłynąć na wyniki takiego AdWords dla sklepu internetowego.

4. Jak zwiększyć szansę na skuteczność

Dobrych praktyk dotyczących reklam tekstowych jest wiele. Sam support Google’a rozpisuje się na ten temat dość szeroko. Ja chciałbym podsunąć Ci tylko trzy, niby oczywiste porady, ale jednak często z różnych przyczyn omijane.

Po pierwsze, korzystaj z rozszerzeń reklam. Do samej standardowej reklamy, która składa się z odnośnika, adresu www i zwykłych linijek tekstu możesz dodać dodatkowe linki. Warto to zastosować by np. zareklamować specjalną promocję lub zawęzić obszar poszukiwań. Przykład? Reklamując się na frazę „obuwie damskie” możesz np. zareklamować w rozszerzeniu wyprzedaż do 60%, okazjonalną promocję lub zasugerować najpopularniejsze rodzaje damskiego obuwia. Możesz też na wierzch wyłożyć korzyści swojego sklepu takie jak np. swój blog, czy info o błyskawicznej dostawie.

Rozszerzenia reklam Google Adwords

Trik numer dwa, obowiązkowy ale z lenistwa często pomijany – warianty reklam w Google dla sklepu internetowego! Do każdej grupy reklam możesz stworzyć większą liczbę tekstów reklamowych. Nie musisz wymyślać tego jednego jedynego i idealnego tekstu, który wyświetli się wszystkim. Stwórz zatem minimum dwa teksty i spójrz jak na nie reagują odbiorcy. Tekst reklamy w sposób wyraźny może wpłynąć na klikalność, czyli tak zwany CTR, a to przełożyć się może na jakość reklamy i jej cenę.

reklama w google dla sklepu internetowego

I na koniec porada numer trzy, automatyzmy. Bardzo często reklamę tekstową na ogólne frazy możesz użyć by rozpowszechnić informację o promocji na dany produkt, czy kategorię. Google umożliwia by wprowadzić w teksty reklam automatyczne reguły, które bez Twojej pracy będą np. odliczać dni do końca promocji. Wprowadza to dodatkową wartość do reklamy, a nie wymaga codziennej aktualizacji jej tekstów!

5. Jakie są najczęstsze błędy w tworzeniu tekstowej reklamy AdWords?

Sprzedałem Wam dobre praktyki, to czas na najczęstsze błędy. Najprościej byłoby odesłać Was na naszego bloga gdzie znajdziecie cykl „Dziesięć Najpoważniejszych Błędów w Działaniach PPC”, jednak już teraz o trzech z nich Wam opowiem.

Po pierwsze – strona docelowa niedopasowana do reklam. Wielokrotnie zdarza się, że trafiamy na reklamę danego produktu, która przekierowuje nas na stronę kategorii i zmusza do szukania go. Lub na reklamę grupy produktów, która kieruje nas po prostu na stronę główną. Jest to bardzo duży błąd! Nie dość, że nie lubi tego Google, to nie lubią tego też Wasi klienci. Nie po to szukam konkretnego produktu, by ponownie szukać go na stronie www. Taki błąd znacząco obniży jakość ruchu i przyczyni się do wielu szybkich „ucieczek” z Waszej strony.

Błąd drugi – brak zarządzania wykluczeniami. Większość kampanii nie jest prowadzona w dopasowaniu ścisłym, co powoduje, że reklama pojawia się na frazy, na które byśmy nawet nie wpadli. Musimy na bieżąco przeglądać te listę i wykluczać niepożądane. Co więcej, na samym starcie warto wykluczyć słowa, z którymi nigdy nie chcemy być kojarzeni. No bo czy pojawienie się przy frazie ze słowem „najgorszy” dobrze wpłynie na jakąkolwiek markę?

wykluczenia reklam Google adwords

I kończymy błędem trzecim, z którym wielu z Was się pewnie nie zgodzi. Używanie fraz zbyt ogólnych. Najprościej oczywiście zareklamować się na „buty”, „spodnie” i „czapki”, ale czy macie ofertę i budżet powodujące, że ta reklama ma sens? Jeśli w Twoim asortymencie znajdują się wspomniane buty dla każdego i w każdej cenie, to śmiało, reklamuj się. Jednak jeśli masz zawężony asortyment z określonej półki cenowej, to lepiej te najbardziej ogólne frazy sobie odpuść. Zwłaszcza, że słowa te są w stanie zużyć tysiące złotych miesięcznie, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa pochłoną znaczną część Twojego budżetu zostawiając niewiele na inne grupy reklam.

Podsumowując, raz jeszcze zapraszam na naszego bloga gdzie poznacie łącznie 10 najczęstszych błędów w działaniach reklamowych!

6. Przykładowe wyniki skuteczności reklamy tekstowej.

Pierwszy – sklep z branży kosmetycznej, ale nie zajmujący się sprzedażą finalnego produktu. Wąska grupa docelowa, dość niszowa branża. Przebudowaliśmy wcześniejsze kampanie i zamiast reklamowania „sklepu” wzięliśmy na tapetę konkretne produkty. Niby rzecz oczywista, lecz na opłacalność wpłynęła bardzo wymiernie. W styczniu, a nie jest to najlepszy miesiąc na sprzedaż internetową, wydaliśmy 450 zł – mówiłem, że to niszowa branża – co dało 4076 zł w sprzedanych produktach. Zwrot z wydatków reklamowych? 905%! I choć oczywiście nie wszystkie kampanie przynoszą tak dobre wyniki, to skupienie się na kilku najskuteczniejszych efektywnie podnosi sprzedaż!

Przykład drugi – dla sklepu militarnego spróbowaliśmy oprzeć sprzedaż nie o rodzaj produktu, lecz o producenta. Właściciel miał pewne opory ze względu na brak rozpoznawalności tychże marek i jego obawy częściowo się potwierdziły. Mimo sporego budżetu w minionym miesiącu kampania wydała jedynie 460 zł. Dlaczego zatem o niej mówię? Bo przyniosła sprzedaż na poziomie prawie 12 tysięcy złotych osiągając ponad 2500% zwrot z wydatków! Potencjał kampanii – prawie żaden, bo składa się na nie wiele niepopularnych fraz przegrywających z mocniejszymi markami i grupami produktowymi. Wynik? Kosmiczny bo trafia w idealnie sprecyzowaną grupę docelową.

I ostatni przykład – tym razem z branży B2B. Sklep oferujący wyposażenie do warsztatów samochodowych wcześniejsze kampanie opierał głównie na tym haśle – wyposażenie warsztatu. Ewentualnie dorzucano do tego najpopularniejsze narzędzia i maszyny. Warto jednak było się zawęzić i wejść w niszę. Wynik? Kampania, która w styczniu wygenerowała niecałe 140 przejść na stronę za 77 złotych przyniosła sprzedaż na poziomie 1250 zł, co dało zwrot z wydatków reklamowych przekraczający 1600%.

Jak widzicie warto szukać swojego obszaru i swojej niszy. Pewnie nie zawsze się da, ale warto próbować i nie trzeba ograniczać się do dwóch najpopularniejszych grup. Tak jest łatwo, ale nie zawsze opłacalnie.


Dowiedz się więcej: linki sponsorowane dla sklepu internetowego

Dodaj komentarz

Piotr Urbaniak

Członek Zarządu i Dyrektor Sprzedaży w Traffic Trends. Od początku istnienia agencji odpowiedzialny za planowanie działań reklamowych dla Klientów i ich bieżącą analizę, a także za obsługę wielu kluczowych Klientów. Dodatkowo i z zamiłowania trener marketingu internetowego.

ZROBIMY COŚ RAZEM?

Napisz do nas, a przedstawimy szczegóły współpracy