Blog Traffic Trends
Spamerskie elementy jako błędy w SEO

Najpoważniejsze błędy w działaniach SEO: #8 Ukryte lub spamerskie elementy na stronie

Wydawać by się mogło, że czasy spamu w wyszukiwarkach, dodawania tekstu białym kolorem na białym tle lub ukrywanie go przy pomocy różnych technik przed użytkownikami minęły bezpowrotnie wraz z kolejnymi aktualizacjami algorytmów Google. Niestety rozwiązania takie są wciąż często spotykane i mimo praktycznie zerowej skuteczności – nadal wykorzystywane.

W dalszym ciągu (choć z coraz mniejszą częstotliwością), spotykamy się z głosami „A może ukryjemy ten tekst lub dodamy go w stopce niewidoczną czcionką, by było ładniej”, w kwestii dodawania opisów na stronach. Niestety, zarówno to rozwiązanie, jak i kilka wymienionych poniżej może być negatywne w skutkach. Dlaczego?

seo 8 1

Pierwsza „metoda”, o której mowa, to ukrywanie treści w obrębie naszej witryny. Oczywiście są to działania niezgodne z wytycznymi Google. Jednak w zamierzchłych czasach, gdy pozycjonowanie opierało się głównie na meta tagu keywords, cieszyła się sporą skutecznością. Wystarczyło ukryć treść, nawet bez konieczności posiadania logicznego sensu zdań (keyword stuffing), przed użytkownikiem, by widziały go tylko roboty wyszukiwarek, a nasza strona wskakiwała na coraz wyższe pozycje. Do działań takich zaliczyć możemy, przede wszystkim:

  • dodawanie tekstu w tym samym kolorze, w jakim jest tło strony,

  • dodawanie treści w rozmiarze czcionki 0px/pt,

  • ukrywanie treści poza strefą widoczną po załadowaniu strony (np. przy wykorzystaniu stylów CSS i przesunięciu poza widoczny obszar – left: -2000px),

  • ukrywanie elementów przy pomocy display: none,

  • ukrywanie tekstu za/pod obrazkami.

Na szczęście czasy te bezpowrotnie minęły i to, co kiedyś działało obecnie może przysporzyć nam więcej kłopotów niż korzyści, jednak wciąż możemy spotkać je na wielu stronach. Każda z powyższych metod może być przyczyną problemów z widocznością w wynikach wyszukiwania, a w skrajnych przypadkach – doprowadzić do nałożenia filtra algorytmicznego na naszą witrynę.

seo 8 2

Kolejną kwestią powiązaną z powyższym jest spam w wyszukiwarkach, poprzez który mogliśmy “oszukiwać” algorytmy wyszukiwarki niektórymi działaniami. Dzięki temu udawało nam się windować w górę strony z treścią niekoniecznie powiązaną z wyszukiwanym przez użytkownika zapytaniem. Jak wiemy, niekiedy ciężko jest „przekonać” Google, że nasza strona jest odpowiednio dostosowana do danej kategorii, dlatego gdzie tylko możemy staramy się wplatać konkretne słowa kluczowe. Działania takie mają przekonać roboty Google, że strona ma większą niż w rzeczywistości wartość i będzie w 100% odpowiadała na zadawane przez użytkownika pytanie. Strony takie niestety nie mają żadnej wartości merytorycznej – ich jedynym celem jest pojawienie się jak najwyżej w wynikach wyszukiwania na najpopularniejsze frazy. Możliwość uzyskania dodatkowych wejść na ważne dla nas frazy jest kusząca, jednak wymaga dużych nakładów pracy, czasu oraz pieniędzy. Tutaj z „pomocą” przychodził właśnie rzeczony spam, który w szybkim czasie umożliwiał nam wzbicie się w wynikach wyszukiwania do tzw. Topki przy o wiele mniejszych nakładach – zarówno w kwestii pracy jak i funduszy.

Niektóre ze sposobów wykorzystywanych do spamowania wyszukiwarki, których należy unikać:

  • same słowa kluczowe w opisach (np. opis kategorii na stronie sklepu),

    seo 8 3

  • keyword stuffing w atrybutach alt zdjęć,

    seo 8 4

  • spamowanie atrybutu title w odnośnikach

    seo 8 5

Tutaj warto jednak nadmienić zdanie, które dosyć często powtarzamy – działania, które przynoszą szybkie efekty, mogą spowodować jeszcze szybsze spadki, skutkujące jeszcze trudniejszym dostaniem się na wymarzone pozycje w związku z nałożonymi na naszą domenę karami. Dlatego też nie zachęcamy do wykorzystywania żadnej z powyższych metod, a do działania w jak najbardziej naturalny i zgodny z wytycznymi Google sposób. Być może na efekty będziemy musieli poczekać trochę dłużej, jednak będą one bardziej stabilne, bezpieczne i w ujęciu długofalowym – o wiele bardziej opłacalne.


Dowiedz się więcej: audyt sklepu internetowego

Damian Hliwa

Od 2014 roku dzielnie próbuje sprostać wyzwaniom rzucanym przez Traffic Trends. Ekspert ds. projektów SEO , a po godzinach trener kolarstwa i instruktor indoor cyclingu.

ZROBIMY COŚ RAZEM?


Napisz do nas, a przedstawimy szczegóły współpracy