Blog Traffic Trends

SEO Nowości Luty 2014

Miniony miesiąc był niewątpliwie jednym z najbardziej intensywnych i emocjonujących miesięcy w branży SEO. Jak łatwo zauważyć, Gigant z Mountain View nie próżnuje i od samego początku roku nie przestaje nas zaskakiwać, nierzadko przyprawiając pozycjonerów o ból głowy. Niewątpliwie największą niespodzianką było (w końcu!) uderzenie w systemy wymiany linków. Google, niczym Alfred Hitchcock, dawkował napięcie, szargając nerwy niejednemu pozycjonerowi. Najpierw jak grom z jasnego nieba spadła wiadomość o czystkach we francuskiej wyszukiwarce, następnie „ekipa sprzątająca” przeniosła się do Niemiec, aż w końcu blady strach padł na Polskę. Kalendarium wydarzeń wygląda następująco:

29 stycznia

Matt Cutts, szef zespołu Google ds. walki ze spamem, ogłasza podjęcie działań wobec francuskiej sieci linków, a dokładniej mówiąc – Buzzea. Od razu rozpoczynają się spekulacje, kto następny i kiedy.

 

6 lutego

Długo nie musimy czekać na kolejną akcję Google’a wymierzoną w „oszustów seo”. Tym razem pada na Niemcy. Gdzie jak gdzie, ale w Niemczech ordnung muss sein 🙂 W przeciwieństwie do poprzedniej takiej akcji, nie poznajemy szczegółów, jaka sieć padła ofiarą wielkiego G.

 

10 lutego

Nienaturalne linki to nie jedyny cel Google’a. W międzyczasie ma miejsce aktualizacja algorytmu Top Heavy, znanego również pod nazwą Page Layout Algorithm czy Above the fold. Algorytm ten ma za zadanie zwalczać nadużywanie reklam na stronach, w szczególności w tej części, która pokazuje się na ekranie po załadowaniu. W przeciwieństwie do powyższych akcji, nie są to ręczne działania, a zmiana w algorytmie Google.

 

12 lutego

Dziewiąty polski hangout, w którym bierze udział kilkunastu uczestników. Takie hangouty są doskonałą okazją, aby podyskutować online ze specjalistami z branży SEO. A wiadomo, jak to w SEO – co pozycjoner, to inne podejście. Specjaliści odpowiadają na zebrane wcześniej pytania. Pojawiają się m.in. takie tematy jak używanie nofollow na linkach wewnętrznych, narzędzia wykorzystywane przy pracy nad pozycjonowaniem stron, wpływ aktualizacji „Top Heavy” na pozycje. Warto posłuchać opinii i obserwacji osób z tej samej branży.

19 lutego

Matt Cutts odpowiada na bardzo ciekawe pytanie jednego z webmasterów: Czy Google ma wersję wyszukiwarki, która nie bierze w ogóle pod uwagę backlinków. Odpowiedź brzmi: Tak, ale tylko dla wewnętrznych testów. Okazuje się bowiem, że taka wyszukiwarka dostarcza gorsze wyniki niż obecna. Ta wypowiedź nie wnosi zatem nic nowego do naszych działań, linki są wciąż potrzebne. Może jednak świadczyć o tym, że Google podejmuje co raz to śmielsze próby zwalczania spamu i może nas jeszcze w przyszłości bardzo zaskoczyć.

24 lutego

Staje się to, co już od kliku dni jest niemal pewne: Matt Cutts ogłasza podjęcie działań wobec dwóch polskich sieci linków.

 

Praktycznie po kilku minutach od tej publikacji osoby z branży typują „zaatakowane” systemy. Dziś już wiadomo, że akcja została wymierzona w serwisy emitujące linki z systemów wymiany linków, głównie z E-weblinka i Gotlinka. Z obserwacji seowców wynika, że to nie jedyne ofiary wielkiego G. Podobne kary dotykają również małowartościowe, tworzone wyłącznie pod kątem pozycjonowania katalogi. Co więcej, pojawia się kolejna fala ręcznych filtrów za nienaturalne linki, których źródłem są m.in. wspomniane swle. W internecie można znaleźć wiele skrajnych komentarzy w stosunku do podjętych w minionym okresie działań, np. rok 2014 będzie rokiem końca swli. Inni twierdzą wręcz przeciwnie: dopóki wyszukiwarka będzie brała pod uwagę backlinki, dopóty swle będą funkcjonowały. My mamy nadzieję, że ostatnie wydarzenia uświadomią niektórym, że jednak nie warto podejmować ryzykownych (choć często skutecznych) działań. Jak widać bowiem Google „nierychliwe, ale sprawiedliwe” i prędzej czy później poradzi sobie z różnego rodzaju „seo-kombinatorami”.

Dodaj komentarz

Karolina Morawiak

Manager SEO w Traffic Trends od 2012. Setki audytów, tysiące optymalizacji i zdobytych linków pozwoliły jej zbudować skuteczny i zgrany zespół specjalistów. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek oraz literatury faktu.

ZROBIMY COŚ RAZEM?


Napisz do nas, a przedstawimy szczegóły współpracy