Blog Traffic Trends

Udział Google w rynku wyszukiwarek

Obserwacja zachowań ludzi w czasie używania przeglądarek internetowych to kopalnia wiedzy dla marketerów. Od przeglądarki jest tylko jeden krok do wyszukiwarki. Przyjrzyjmy się tematowi bliżej.

Najważniejsze pytanie jakie jest stawiane zanim zacznie się działania reklamowe w wyszukiwarkach dotyczy tego, które marki trzeba wziąć po uwagę. Jaki jest udział Google w rynku wyszukiwania i czy jest na tyle duży, żeby skupić działania tylko na jednej wyszukiwarce? Odpowiedź na to pytanie jest różna w zależności od kraju, w którym prowadzimy działania.

Przyjrzyjmy się statystykom wejść na strony internetowe. Zakładam, że dana strona jest tak samo dobrze widoczna w każdej wyszukiwarce i rozkład wejść na stronę będzie oddawał faktyczną używalność wyszukiwarek. Dane pobieram z Google Analytics – raport Traffic Sources – Sources – Referrals. Wybrałem dwa serwisy: jeden ogólno tematyczny, drugi bardzo niszowy.

Strona 1. Dane ze 1 000 000 wejść. Google generuje łącznie 63% wejść; Onet 4%; Bing 1%; Yahoo 0,4%.

Strona 2. Dane ze 100 000 wejść. Google 65%; Onet 0,7%; Bing 0,01%.

Reszta do 100% to wejścia Direct oraz wszystkie inne źródła wejść na stronę www.

Oczywistym jest, że ta próbka nie jest w żaden sposób reprezentatywna. Pozwala jednak na wyciągnięcie kilku wniosków. Wróćmy w takim razie do początku, do przeglądarki internetowej..

Istnieje duża korelacja pomiędzy rodzajem używanej przeglądarki internetu (Chrome, Firefox, IE, Opera), a używaną wyszukiwarką i sposobem korzystania. Badania dowodzą, że Google przyjmuje najwięcej zapytań wielowyrazowych. Inne wyszukiwarki, w szczególności Bing prawie połowę zapytań przyjmują w formie jednego wyrazu, a często w formie adresu URL. Oznacza to, że użytkownik myli pasek adresu z paskiem wyszukiwania. Korzysta z Binga przez przypadek, ponieważ jest on preinstalowany w przeglądarce. Ten sam użytkownik chcąc czegoś wyszukać wchodzi na google.pl. Z rozkładu wejść na strony www 1 i 2 widzimy także, że udział wyszukiwarek innych niż Google jest większy w serwisach ogólnych, wyszukiwanych przez większą ilość osób. Frazy specjalistyczne są wpisywane znacznie rzadziej w wyszukiwarki inne niż Google. Można znaleźć także opinie, że sposób korzystania z przeglądarki i wyszukiwarki zależy od stopnia „obycia” z internetem. Użytkownik mniej obeznany daje się „oszukać” i korzysta z innych wyszukiwarek ponieważ nie ma świadomości, że może inaczej.

Podsumowując utożsamiamy wyszukiwanie z Google i zdarza nam się czasem wejść przez przypadek z innej wyszukiwarki, nie rzadko po wpisaniu adresu url strony www.

Idąc dalej weźmy na tapetę frazy wpisywane w pasek wyszukiwania. Im więcej wiemy o tym czego chcemy, tym więcej słów wpisujemy w Google. Proces szukania generalnie rozpoczyna się od pojedynczego wyrazu. Następnie zawężamy frazy, wraz ze zdobywaniem wiedzy na dany temat. Google może się pochwalić największą ilością wyszukań fraz wielowyrazowych.

Należy wziąć to pod uwagę projektując działania SEO. Pozycjonowanie na frazy ogólne jednowyrazowe musi dotyczyć strony nie tylko pasującej do wyszukiwania, ale także strony, która poprowadzi użytkownika, który zaczyna zbieranie informacji. Frazy wielowyrazowe powinny prowadzić do wyników ściśle odpowiadających zapytaniu. Powyższe wnioski nie są zbyt „głębokie”. Istnieje jednak ogrom przypadków, w których tak proste zasady są łamane. Należy obserwować współczynnik odrzuceń strony docelowej, ponieważ mówi on wprost o tym, czy strona docelowa została zaprojektowana odpowiednio pod jej źródło wyszukań.

Na koniec najważniejsze wnioski:

  1. Google jest liderem wyszukiwań
  2. Użytkownik utożsamia wyszukiwarkę internetową z marką Google
  3. Inne wyszukiwarki są używane często przez przypadek i dla fraz jednowyrazowych
  4. W Polsce Google jest monopolistą wyszukiwania
  5. Dla fraz 2 i więcej wyrazowych Goolge jest monopolistą
  6. Inne wyszukiwarki są używane przez użytkowników mniej obeznanych z internetem
Źródła:

 

 

 

Jóźwik Paweł

Pasjonat i praktyk e-commerce.

Od wielu lat uczestnik polskiego rynku e-commerce. Założyciel agencji marketingu internetowego Traffic Trends, od 5 lat na stanowisku prezesa. Wraz z zespołem pomaga w rozwoju kilkuset sklepów internetowych należących do klientów firmy. Specjalista analityki internetowej.

ZROBIMY COŚ RAZEM?

Napisz do nas, a przedstawimy szczegóły współpracy