Zwiększ sprzedaż przed rokiem szkolnym!

Marcin Zieliński

E-commerce | 2018-08-16 | 5 min czytania

Zwiększ sprzedaż przed rokiem szkolnym!

Pomimo tego, że pogoda w tym roku dopisuje nam, aż nadto, a słońce i upały nie dają o sobie zapomnieć, powoli, ale nieubłaganie zbliżamy się do końca wakacji. Dla większości z nas oznacza to powrót z długo wyczekiwanego urlopu do codzienności, jednak my skupimy się dziś na dzieciach i ich powrocie do szkoły. Jak wiemy, branża e-commerce nigdy nie śpi, a nadchodzący wrzesień to jeden z gorętszych okresów, dla tych, którzy w swoim asortymencie oferują artykuły dla dzieci i akcesoria szkolne. Chcesz zwiększyć sprzedaż przed rokiem szkolnym? Zapraszam do lektury!

Sprzedajesz plecaki, tylko komu?

Nie wyobrażam sobie rozpocząć inaczej niż od kwestii fundamentalnej dla sprzedaży i reklamy, czyli od sprecyzowania targetu. Podejmując jakiekolwiek działania mające na celu promocję Twojego sklepu internetowego, musisz dopasować je do odpowiedniej grupy docelowej. Zanim do tego dojdzie, trzeba ją oczywiście najpierw znaleźć. W tym miejscu warto zastanowić się, kto tak naprawdę kupuje od Ciebie podczas gorączki zakupów związanej z powrotem do szkoły? W gruncie rzeczy jest to pytanie proste, ale podchwytliwe. Wszystko zależy bowiem, od asortymentu, o którym konkretnie mówimy.

Jeżeli chodzi o zeszyty czy przybory do pisania, to z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy założyć, że osobą, która podejmie decyzję i dokona finalnie zakupu, będzie któryś z rodziców dziecka, jednak w przypadku takich produktów, jak piórniki, czy plecaki sprawa wygląda zupełnie inaczej.

W tym wypadku to prawie na pewno dziecko podejmie ostateczną decyzję. Dlaczego? Ponieważ tak, jak wybór długopisu, czy ołówka nie ma dla dziecka większego znaczenia (bo większość przyborów jest przecież taka sama), tak plecak ma swój określony styl, kolorystykę czy też motyw, które muszą ściśle odpowiadać upodobaniom malucha. W przypadku tej części asortymentu to właśnie do najmłodszych powinniśmy więc kierować akcje promocyjne.

Depositphotos_38185845_l-2015-1.jpg

Czego pragnie dziecko?

Skoro już wiemy, że nasze działania promocyjne powinny obejmować swoim zasięgiem zarówno rodziców, jak i dzieci, czas przejść do konkretów. Po pierwsze musisz ustalić, co w tym roku jest na topie. Trendy i moda to czynniki, które od zawsze mają ogromny wpływ na sprzedaż, dlatego, jeżeli to tylko możliwe trzeba z tego skorzystać. Jak? To proste wystarczy zorientować się, co w tym roku znajduje się na topie i na tym oprzeć swój asortyment i kampanię. Nie ma w tym nic dziwnego, że akcesoria szkolne z MyLittlePonny, Frozen, czy Barbie zawsze sprzedadzą się lepiej niż ich zwyczajne odpowiedniki bez brandu. Kluczem do sukcesu jest więc znalezienie motywu, który aktualnie interesuje dzieci najmocniej. Oczywiście w przypadku starszej młodzieży sytuacja ma się podobnie. Zrób research i dowiedz się, które z marek cieszą się wśród nastolatków największym zainteresowaniem? Converse, Thrasher, czy może Vans? Sprawdź i włącz je do swojej oferty!

Jak wykorzystać oszczędność rodziców do zwiększenia sprzedaży?

Ok, kwestie budowania asortymentu mamy już za sobą, czas wypuścić marketingową przynętę na wody internetu i czekać na pierwszych klientów. Żeby przynęta złapała, musi być atrakcyjna dla odbiorcy, dlatego i tutaj będziemy musieli rozgraniczyć działanie tak, aby zainteresować i rodziców i dzieci.

W przypadku reklamy i oferty dla rodziców sprawa jest dość prosta. Kryteria podejmowania decyzji zakupowych dla rodziców przed rokiem szkolnym są oczywiste - produkty mają być tanie i możliwie, jak najtrwalsze. Wykorzystaj to i złów rodzica zniżkami za wielosztuki lub zestawami produktów w promocyjnej okazji. “Przy zakupie pięciu zeszytów, szósty za grosz”, “kup kredki i otrzymaj 10% rabatu na długopisy”, czy doskonale wszystkim znane “3 w cenie 2” to tylko niektóre ze strategii, jakie możesz obrać, by skłonić rodzica do zrobienia większych zakupów. Pamiętaj, że pomimo tego, że duża część z nich planuje wydać, jak najmniej, to równocześnie ciężko będzie im nie skorzystać z okazji, szczególnie takiej, która pozwoli im kupić artykuły na zapas.

Depositphotos_17140201_l-2015.jpg

Dzieci kupują na Instagramie i YouTubie

Udało się trafić do rodziców, a co z dziećmi? Tak, jak wspominałem na początku, pomimo tego, że to nie one będą finalnie kupować  ubrania, plecaki i piórniki na 1 września, to właśnie one będą miały wpływ na ich wybór. Wypadałoby więc trafić do nich z naszymi produktami, tylko jak? Raczej Cię nie zaskoczę, jeśli powiem, że przez internet. Nie wystarczy jednak stworzyć baneru z ogromnym “#BackToSchool” na stronie głównej - to już na nikogo nie działa. A co działa? Zadajmy sobie jedno pytanie. Jak to się dzieje, że po tym, jak blogerka beauty poleci jakiś kosmetyk, nazajutrz wyprzedaje się on ze wszystkich drogerii, zarówno stacjonarnych, jak i online?

To proste, bo to właśnie internet stanowi najbardziej opiniotwórcze źródło dla dzieci i młodzieży, źródło, które napędza zyski. Chcesz dotrzeć do młodych? Uderz w Instagram i YouTube! 800 milionów użytkowników Insta i 1,5 mld widzów na YouTube- liczby te robią wrażenie. To właśnie wśród nich znajdują się Twoi potencjalni klienci. Nawiąż współpracę z influencerami i przekonaj się, że “influence” w ich nazwie, rzeczywiście oznacza wpływ. Pamiętaj, że najskuteczniej reklama działa tam, gdzie ktoś chce jej wysłuchać, dlatego nie trać czasu na kierowanie kampanii w ślepy tłum internautów. Znajdź YouTubera, którego widownią są dzieci i nastolatkowie, a następnie dostarcz im produkt, który rzeczywiście może ich zainteresować. Tylko tyle i aż tyle, pomoże Ci zwiększyć sprzedaż przed rokiem szkolnym!

Marcin Zieliński

Specjalista ds. Pozycjonowania i copywriter. Miłośnik fantastyki i wielki fan gier fabularnych. W wolnym czasie turla kostki, pochłania książki i słucha dziwnej muzyki.

Napisz do nas i odbierz w ciągu 24h ofertę dla Twojej firmy!

Zamów bezpłatną wycenę

Znajdź nas również tu:

Traffic Trends Sp. z o.o.

NIP 7773174094
ul. Piątkowska 163
60-650 Poznań
e-mail: bok@traffictrends.pl
tel. 616 690 427

Zapisz się na newsletter

Wysyłamy go raz w tygodniu i nie spamujemy!