Mobile Menu

6. Co dalej, czyli analityka, proces wyboru i dywersyfikacja

W pierwszym zdaniu tego rozdziału, po raz drugi muszę Cie gorąco zachęcić (a nawet zmusić!) do zaplanowania lektury kursu Pawła Jóźwika. Załóżmy, że przetestowałeś wszystkie polecane przeze mnie rozwiązania, wydałeś tysiące złotych na kampanie reklamowe, zdobyłeś pierwsze organiczne wejścia z pozycjonowania, a także wirusowo wypromowałeś swoją markę w social media. Wiesz co Ci się opłacało?

woman with question mark

Bardzo częsty błąd marketingowców polega na tym, że do jednego worka wrzucają wszystkie wydatki, a do drugiego wszystkie zyski i na tej podstawie oceniają, czy ich ogólna promocja jest dobra, czy nie. „Wydałem 3000 złotych, a zysk wyniósł 5000 zł! Czas to powielić”. Pewnie! Prawdziwa żyła złota! Ale wyobraź sobie, że mógłbyś zarobić te same 5000 zł wydająć o tysiąc mniej! Albo wydając 3000 złotych, Twój zysk mógł wynieść 7000 zł. By móc to osiągnąć musisz jednak wgryźć się w analitykę. Ocenić indywidualnie każde narzędzie, każdą kampanię i każde najmniejsze słowo kluczowe wpisane w strategię marketingową. Uwierz mi, naprawdę warto! Robię to codziennie dla swoich klientów i widzę efekty!

Three arrows

No dobrze. Załóżmy, że to masz już za sobą i masz ściśle określony próg opłacalności każdego narzędzia. Co dalej? Wybierz najlepsze i ulepszaj je poprzez optymalizacje działań. Nigdy nie pozwól na to by ruch i sprzedaż oparta została o jedno główne narzędzie. Poczuj się jak na parkiecie giełdowym w najgorętszy dzień. Każdy makler liczy wtedy na cuda jakie sprawi dywersyfikacja, która zabezpiecza jego interesy. To właśnie to pojęcie pozwala zminimalizować ryzyko poprzez rozłożenie ciężaru inwestycji na kilka rozwiązań. Tak samo musisz potraktować swój marketing i poszczególne części swoich zysków uzależnić od jak największej liczby opłacalnych rozwiązań.

W ostatnich latach kilka razy widziałem sytuacje jak potężne internetowe biznesy zaczynały bardzo poważnie chwiać się np. ze względu na karę z Google’a. Tzw. filtr uciął z dnia na dzień 50-70% ruchu na stronie sklepu i nagle branżowy lider stawał na skraju bankructwa. Ta sama sytuacja może zdarzyć się Tobie, więc jeśli znalazłeś opłacalne narzędzie, to rozwijaj je dalej by w najtrudniejszych czasach pozwoliło Ci utrzymać się na powierzchni.

Mam świadomość, że mój kurs dotyczący strategii był bardzo ogólny i nie zawierał złotej listy dziesięciu punktów „to do”. Mam jednak nadzieję, że choć jedno zdanie zawarte w nim pozwoli Ci ulepszyć swoje marketingowe podboje.

Powodzenia!

Spis treści



© 2016 traffictrends.pl - profesjonalne pozycjonowanie sklepów internetowych