Znasz ten klasyczny dylemat każdego sprzedawcy w e-commerce? Z jednej strony dopalasz kampanie Google Shopping dla własnego sklepu, a z drugiej zastanawiasz się, czy kliknięcie „Uruchom Google Ads” w panelu Allegro to nie jest podcinanie gałęzi, na której siedzisz.
No bo jak to tak? Mam płacić Google, a potem jeszcze oddawać prowizję Allegro? I w ogóle rywalizować sam ze sobą w wynikach wyszukiwania?!
Spokojnie, oddech. Krótka odpowiedź brzmi: tak, to może mieć sens! Musisz tylko podejść do tego z głową, zamiast przepalać budżet na ślepo.
Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.
Pomyśl o swoich klientach jak o dwóch zupełnie różnych grupach zakupowych.
Uruchamiając Google Ads na Allegro, nie podbierasz klientów swojemu sklepowi. Docierasz do ludzi, którzy na Twoją domenę i tak by nie weszli, bo z przyzwyczajenia i z powodu dodatkowych benefitów wolą korzystać ze znanego im marketplace.
Co jest lepszego od jednego Twojego produktu w boksie Google Shopping? Dwa Twoje produkty!
Algorytm Google może wyświetlać w karuzeli reklamowej ten sam produkt z dwóch różnych domen, dzięki temu:
Należy pamiętać o tym, że w takich sytuacjach produkty z różnych źródeł (np. z Allegro i sklepu internetowego) biorą udział w tej samej aukcji - więc niestety, będą one ze sobą w pewnym stopniu konkurować. Natomiast pamiętajmy, o co walczymy - zajmujemy więcej miejsca w wynikach wyszukiwania i docieramy do różnych grup docelowych. Gra jest warta świeczki!

Przykładowy produkt sprzedawany i promowany za pośrednictwem sklepu internetowego oraz Allegro.
Czy w szczycie sezonu (np. Black Friday, Q4, czy sezonowy pik branżowy) warto stawiać tylko na jeden kanał? Zdecydowanie nie. Dane sprzedażowe wyraźnie pokazują, że w okresach wzmożonego popytu dochodzi do symultanicznego wzrostu wolumenu sprzedaży i przychodów zarówno na domenie własnej, jak i na Allegro.
Wzrost związany z sezonowym trendem w sprzedaży w kampaniach Google Ads sklepu internetowego.
Wzrost związany z sezonowym trendem w sprzedaży w kampaniach Google Ads prowadzonych przez sklep na platformie Allegro.
W sezonie klienci podejmują decyzje szybciej i szukają produktów tam, gdzie jest im wygodnie. Maksymalizacja widoczności w Google dla obu kanałów pozwala w pełni wykorzystać falę popytu.
Kluczem do opłacalności jest zrozumienie różnic w kosztach obu kanałów:
Jak przekłada się to na realne wyniki?
Poniżej prezentujemy dane z kampanii realizowanych przez naszą agencję w obu kanałach sprzedaży dla jednego z klientów:

Kampania wygenerowała gigantyczny zasięg - blisko 2,5 miliona wyświetleń i ponad 77 tysięcy kliknięć przy bardzo tanim ruchu (CPC 0,28 zł). To skutecznie zwiększa świadomość marki w sieci i sprowadziło wartościowy ruch bezpośrednio na domenę. Przy koszcie 21,4 tys. zł udało się wygenerować 197 tys. zł przychodu, pozostawiając większą część marży u sprzedawcy (brak dodatkowej prowizji) i budując własną bazę klientów na przyszłość.

W kampanii Allegro utrzymaliśmy wyższą skuteczność i zwrot z nakładów na reklamę - ROAS na poziomie ponad 1300%. Mimo że kliknięcie było droższe (CPC 0,80 zł), a od sprzedaży trzeba odprowadzić prowizję dla Allegro, tak wyśrubowany wynik z nawiązką pokrywa koszty platformy i pozwala na niej realnie zarobić. Przy mniejszym budżecie 14,6 tys. zł wygenerowaliśmy 190,2 tys. zł przychodu.
Kampania sklepu własnego doskonale buduje zasięg, rozpoznawalność marki i maksymalizuje marżę jednostkową, z kolei Allegro Ads w Google domyka masową sprzedaż z wyższą efektywnością (ROAS), że prowizja platformy przestaje być jakimkolwiek problemem.
Poza pikiem sezonowym, równoległa promocja w obu kanałach świetnie sprawdza się w ujęciu całorocznym na dobrze wyselekcjonowanym asortymencie. Dane z prowadzonych przez nas kampanii z całego roku, wyraźnie pokazują, że długofalowo sklep i Allegro wcale ze sobą nie kolidują, a wygenerowany wynik może być opłacalny w każdym kanale.
Spójrz, jak przełożyło się to na twarde liczby dla naszego klienta:

W ciągu roku wygenerowaliśmy 963,7 tys. zł przychodu z 9,5 tys. transakcji przy ROAS 8,73 (koszt kampanii: 110 tys. zł, CPC: 0,33 zł). To stabilny, wysoki wolumen sprzedaży bezpośredniej, budujący wartość samej domeny i bazę powracających klientów.

W tym samym czasie kampania na Allegro przyniosła klientowi dodatkowe 446,1 tys. zł wartości sprzedaży (ponad 10,4 tys. sprzedanych sztuk) przy wskaźniku ROAS wynoszącym 1384% (koszt kampanii: 32,2 tys. zł, CPC: 0,40 zł). Ponownie utrzymanie wyższego ROAS pozwoliło na pokrycie dodatkowej prowizji na platformie, przy jednoczesnym zdobywaniu dodatkowej sprzedaży wśród osób kupujących tylko na Allegro.
Sumaryczny przychód, jaki dostarczyliśmy klientowi z obu źródeł, wyniósł ponad 1,4 miliona złotych. Prowadzenie równoległych działań przez cały rok nie zabiera ruchu żadnej ze stron - w sklepie internetowym zabezpieczyliśmy wyższą marżę jednostkową, a kampaniami Google Ads dla Allegro daliśmy wybranym produktom stały wolumen transakcji ze zwrotem, który z nawiązką pokrył koszty marketplace’u.
Istotnym elementem przemawiającym za kampaniami Google Ads kierującymi do Allegro jest specyficzny ekosystem tej platformy. Allegro bardzo skutecznie wykorzystuje mechanizmy cross-sellingu, takie jak zestawy produktowe czy rabaty na drugą sztukę.

Wielowariantowość zachęca z kolei do przejrzenia pozostałych wersji produktu:

Jak to może wpłynąć efektywność kampanii z Google?
Użytkownik trafiający z wyszukiwarki na konkretną ofertę na Allegro może zdecydować się na widoczne sugerowane zestawy lub akcesoria z poziomu karty produktu. Aby jednak te mechanizmy skutecznie podnosiły wartość koszyka, niezbędna jest prawidłowa optymalizacja ofert, w czym pomaga profesjonalna obsługa Allegro.
Równoległe prowadzenie kampanii Google Ads dla sklepu internetowego oraz dla oferty na Allegro to rozwiązanie, które przy odpowiednim podejściu pozwala skutecznie zwiększać całkowity wolumen sprzedaży bez ryzyka kanibalizacji ruchu.
Najważniejsze informacje jakie powinieneś z tego zapamiętać:
Specjalista ds. Allegro Ads z doświadczeniem w e-commerce. Skupiam się na efektywnym wykorzystaniu budżetów reklamowych i maksymalizacji wyników sprzedażowych.
Średnia na podstawie 3 ocen
Oceń ten wpis:
NIP 7773174094
e-mail: bok@traffictrends.pl
tel. 888 211 157
Poradniki, aktualności, i narzędzia e-commerce