TikTok Shop, AI i kreacja w e-commerce – co dziś naprawdę zwiększa sprzedaż?
O tym, co z tych zmian rzeczywiście może przełożyć się na zwiększanie sprzedaży w e-commerce, Piotr Urbaniak z Traffic Trends rozmawiał z Martą Kwiatkowską w podcaście Luigi's Box „E-commerce w pudełku”. Rozmowa dotyczyła m.in. TikTok Shop, social commerce, widoczności w ChatGPT i Gemini, kosztów nowych kanałów sprzedaży oraz tego, dlaczego dobra kreacja reklamowa staje się coraz ważniejsza.
Traffic Trends od lat koncentruje się na generowaniu sprzedaży dla sklepów internetowych. Jak podkreśla Piotr na początku rozmowy, działania agencji nie sprowadzają się do obecności w kolejnych kanałach – chodzi o znalezienie tych źródeł ruchu i sprzedaży, które faktycznie pasują do strategii konkretnego e-commerce. I właśnie to jest jeden z najważniejszych wniosków z całej rozmowy.
Czy TikTok Shop będzie rewolucją w e-commerce? Nie dla każdego sklepu
TikTok Shop oficjalnie wystartował w Polsce 15 czerwca 2026 roku. Użytkownicy mogą kupować produkty bezpośrednio w aplikacji m.in. z poziomu filmów zakupowych, transmisji LIVE, profili marek i zakładki sklepowej.
To istotna zmiana, ponieważ tradycyjny model e-commerce zazwyczaj wymaga przejścia kilku kroków: użytkownik widzi reklamę lub treść, przechodzi na stronę sklepu, wyszukuje produkt, dodaje go do koszyka i dopiero wtedy finalizuje zakup. TikTok Shop próbuje zamknąć tę ścieżkę w jednej aplikacji.
Czy oznacza to, że każdy sklep internetowy powinien natychmiast uruchamiać transmisje sprzedażowe i przenosić ofertę na TikToka?
Nie.
Piotr zwraca uwagę, że LIVE Shopping może być bardzo skuteczny dla marek, które mają odpowiedni produkt, pomysł na format i osobę potrafiącą prowadzić transmisje. Nie jest jednak rozwiązaniem, które automatycznie zadziała w każdej branży.
To ważne rozróżnienie. Nowy kanał sprzedaży nie powinien być wdrażany dlatego, że jest nowy. Powinien być wdrażany wtedy, gdy pasuje do produktu, marży, grupy docelowej i sposobu komunikacji marki.
Co TikTok robi inaczej? Najpierw tworzy potrzebę, dopiero później sprzedaż
Klasyczny e-commerce bardzo często odpowiada na istniejącą potrzebę. Klient wie, że potrzebuje konkretnego produktu, wpisuje jego nazwę w Google, wyszukuje go w marketplace albo przechodzi bezpośrednio do znanego sklepu.
TikTok może działać odwrotnie.
Użytkownik otwiera aplikację dla rozrywki, widzi produkt pokazany w ciekawym kontekście i dopiero wtedy zaczyna rozważać zakup. TikTok określa ten model jako discovery e-commerce, czyli handel oparty na odkrywaniu produktów. Sama platforma opisuje TikTok Shop właśnie jako połączenie rozrywki, odkrywania i sprzedaży bez konieczności opuszczania aplikacji.
W rozmowie Piotr zwraca uwagę na trzy elementy, które szczególnie mocno wspierają ten mechanizm: naturalność, odpowiednią kreację i wpływ twórców na odbiorców. Co ważne, z tej lekcji mogą skorzystać również sklepy, które nie planują sprzedaży przez TikTok Shop.
Jeżeli prezentacja produktu w użyciu działa na TikToku, podobny materiał można wykorzystać na karcie produktu. Jeżeli krótkie wideo odpowiada na najczęstsze pytanie klienta, może pojawić się również w innych kanałach social media. Jeżeli twórca pokazuje praktyczne zastosowanie produktu lepiej niż tradycyjny baner reklamowy, warto przemyśleć sposób prezentacji całej oferty.
TikTok nie wymyślił potrzeby atrakcyjnego pokazywania produktów. Pokazał natomiast bardzo wyraźnie, jak duże znaczenie może mieć forma.
Jaki content sprzedaje na TikToku? Naturalny, użyteczny i dopasowany do platformy
Jedna z bardziej praktycznych odpowiedzi w rozmowie dotyczy jakości materiałów.
Czy firma musi budować studio, inwestować w bardzo drogą produkcję i przygotowywać perfekcyjnie wyreżyserowane filmy?
Nie.
„Naturalność jest tym słowem, którym warto się kierować”.
Piotr wskazuje kilka formatów, od których może zacząć marka:
- pokazanie produktu w użyciu,
- odpowiedź na pytania dotyczące bardziej skomplikowanego produktu,
- unboxing,
- materiały zza kulis firmy,
- pakowanie zamówień,
- porady związane z kategorią,
- współpraca z twórcami,
- lekkie treści powiązane z zainteresowaniami grupy docelowej.
Dobrym przykładem jest przywołane w rozmowie Konesso. Marka łączy materiały produktowe z poradami, przepisami i treściami związanymi z kawą, czyli zainteresowaniem swojej naturalnej grupy odbiorców. Traffic Trends i Konesso zdobyły w 2025 roku pierwsze miejsce w TikTok Ad Awards CE w kategorii Greatest Performance.
To również pokazuje, że content organiczny i reklama performance nie muszą być dwoma osobnymi światami.
Szerzej opisujemy budowę organicznej obecności sklepu na TikToku w osobnym poradniku - jak budować na TikToku obecność organiczną, która wspiera sprzedaż?
Co dziś najbardziej ogranicza wyniki reklam w social mediach? Bardzo często kreacja
Gdy podczas podcastu pojawia się pytanie o jedną rzecz, którą właściciel e-commerce mógłby poprawić w reklamach social media, odpowiedź Piotra jest bardzo szybka:
„Kreacja”.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o to, czy grafika jest estetyczna. Problemem bywa zbyt mała liczba materiałów, brak różnych wariantów, niechęć do wideo i przywiązanie do jednej reklamy, która „przecież wygląda najlepiej”.
Dzisiejsze systemy reklamowe coraz mocniej wykorzystują automatyzację do dobierania odbiorców. W praktyce oznacza to, że reklamodawca musi dostarczyć algorytmowi odpowiednią liczbę wartościowych materiałów do testowania.
Różnorodność nie oznacza jednak wyprodukowania kilkudziesięciu całkowicie różnych kampanii.
Można testować:
- inne otwarcie filmu,
- inny problem klienta,
- inną korzyść produktu,
- kilka sposobów prezentacji,
- różne CTA,
- materiały produktowe i poradnikowe,
- UGC i content przygotowany przez markę.
Jak zwraca uwagę Piotr, nawet podobny materiał może dostać inne otwarcie, montaż lub sposób przedstawienia tematu. Najważniejsze, aby komunikacja była regularnie odświeżana.
To samo podejście wykorzystujemy w prowadzonych kampaniach TikTok Ads, gdzie celem jest nie samo generowanie zasięgu, ale wzrost sprzedaży przy uwzględnieniu m.in. marży i rentowności. Zobacz obsługę kampanii TikTok Ads dla e-commerce
Czy własny sklep nadal ma przewagę nad social commerce? Tak – daje więcej danych i kontroli
Rozwój TikTok Shop nie oznacza, że własny e-commerce przestaje być potrzebny.
Na własnej stronie sklep może zdobyć znacznie więcej informacji o sposobie poruszania się klienta po ofercie: jakie produkty oglądał, jakie kategorie go interesowały, do jakiego przedziału cenowego wracał czy jakie produkty kupował wcześniej.
Piotr wskazuje właśnie dane oraz możliwość lepszego dopasowania oferty jako jedną z kluczowych przewag własnej platformy e-commerce.
W praktyce nie musi więc chodzić o wybór: TikTok albo własny sklep.
Social media mogą pobudzać potrzebę i odkrywanie produktu. Marketplace może przejmować klientów z konkretną intencją zakupową. Własny sklep daje natomiast większą kontrolę nad doświadczeniem użytkownika, danymi oraz dalszą komunikacją.
Właściwe pytanie brzmi zatem nie „który kanał wygra?”, tylko: jaką rolę każdy kanał powinien pełnić w strategii sprzedaży konkretnego e-commerce?
Czy TikTok Shop się opłaca? Najpierw trzeba policzyć marżę
TikTok Shop daje bardzo krótką ścieżkę zakupową, ale nie jest darmowym kanałem sprzedaży.
Standardowa prowizja platformy w Polsce wynosi obecnie 9% wartości zrealizowanego zamówienia. W kwalifikujących się kategoriach elektroniki obowiązuje stawka 7%. Dla kwalifikujących się nowych sprzedawców otwierających pierwszy sklep TikTok Shop w UE dostępna jest w Polsce promocyjna prowizja 2% przez 90 dni, po spełnieniu warunków programu.
Do tego mogą dojść inne koszty, np. wynagrodzenie twórców afiliacyjnych, produkcja contentu, logistyka i zwroty. W programie afiliacyjnym wysokość prowizji twórcy zależy od stawki ustalonej dla konkretnego produktu lub współpracy.
Dlatego pytanie „czy TikTok Shop się opłaca?” nie ma jednej odpowiedzi.
Piotr wskazuje, że największy problem mogą mieć resellerzy działający na niskiej marży. Znacznie więcej przestrzeni mają producenci, marki własne i firmy posiadające produkty z odpowiednią rentownością. Znaczenie ma również sam charakter asortymentu – produkty łatwe do pokazania, relatywnie niedrogie i sprzyjające zakupowi impulsywnemu mogą lepiej wpisywać się w mechanikę TikToka niż oferta wymagająca długiego procesu decyzyjnego.
Zanim sklep zacznie więc wdrożenie, warto przeprowadzić prostą kalkulację:
marża produktu – prowizja platformy – koszt afiliacji – logistyka – zwroty – reklama = realna rentowność kanału.
Dopiero wtedy można podejmować decyzję o skalowaniu.
Jak sprawić, żeby marka była widoczna w ChatGPT i innych narzędziach AI? Odpowiadać na prawdziwe pytania klientów
TikTok to tylko jeden element zmiany sposobu odkrywania produktów.
Coraz większą rolę odgrywają również odpowiedzi generowane przez narzędzia takie jak ChatGPT, Gemini czy Perplexity. Użytkownik zamiast wpisywać krótką frazę może zadać bardzo szczegółowe pytanie: jaki produkt będzie dobry dla konkretnego zastosowania, budżetu czy posiadanych już urządzeń.
W rozmowie Piotr sprowadza podstawową zasadę do bardzo prostego punktu: marka powinna posiadać treści odpowiadające na pytania, które realnie mogą zadawać jej klienci.
To nie oznacza jednak tworzenia setek niemal identycznych artykułów pod każdą możliwą wersję promptu.
Aktualne wytyczne Google dla funkcji generatywnych podkreślają, że fundamentem pozostają wartościowe, unikalne i użyteczne treści, a istniejące dobre praktyki SEO nadal mają znaczenie. Google odradza natomiast masowe tworzenie stron wyłącznie po to, aby manipulować rankingami lub odpowiedziami generatywnymi.
W Traffic Trends ten obszar jest obecnie rozwijany w ramach usługi pozycjonowania TRAFFIC AI, łączącej klasyczne SEO z analizą widoczności w AI, tworzeniem treści, analizą źródeł cytowanych przez modele oraz monitoringiem obecności marki w LLM.
Sprawdź pozycjonowanie SEO i AI dla e-commerce
Temat można również rozwinąć w naszym poradniku dotyczącym SEO, GEO i widoczności sklepu w odpowiedziach sztucznej inteligencji - SEO to za mało. Czas na GEO – jak dbać o widoczność sklepu w erze AI?
Czy treści tworzone z pomocą AI są problemem? Nie – problemem jest brak wartości
W tym miejscu warto doprecyzować jeden wątek pojawiający się w rozmowie.
Piotr przestrzega przed sytuacją, w której firma generuje masowo dziesiątki czy setki artykułów, publikuje je bez kontroli i oczekuje automatycznego wzrostu widoczności. Wskazuje przy tym na potrzebę autorskiego insightu, wiedzy eksperckiej i udziału człowieka w procesie.
Sam fakt użycia AI nie oznacza jednak, że treść jest zła albo niezgodna z wytycznymi Google.
Google mówi wprost, że skupia się na jakości treści, a nie na sposobie ich powstania. Niedozwolone może być natomiast masowe generowanie materiałów przede wszystkim w celu manipulowania wynikami wyszukiwania, bez dostarczania użytkownikowi dodatkowej wartości.
Dobra zasada dla e-commerce jest więc prosta:
AI może pomagać w researchu, strukturze, analizie tematów czy pierwszej wersji materiału. Przewagą nadal pozostają natomiast rzeczy, których nie da się łatwo skopiować: dane firmy, doświadczenia klientów, wiedza o produktach, własne testy, case studies, wypowiedzi ekspertów i wnioski wynikające z realnie prowadzonych kampanii.
Czyli dokładnie takie materiały jak rozmowy z praktykami.
Co powinien zrobić e-commerce, żeby za kilka lat nie zostać w tyle? Dwie rzeczy: poprawić kreację i ofertę
Pod koniec rozmowy pada pytanie, co właściciel średniego sklepu powinien zrobić już teraz, aby nie zostać w tyle za kolejnymi zmianami.
Piotr wskazuje dwa obszary.
Pierwszy to zrozumienie roli kreacji.
Marketing e-commerce nie składa się już wyłącznie z ustawienia kampanii w wyszukiwarce i optymalizacji technicznej. Potrzebne są materiały graficzne i wideo, odpowiednia komunikacja, znajomość grupy docelowej i umiejętność pokazania produktu w sposób, który zatrzyma uwagę.
Drugi to oferta handlowa.
Sklep powinien wiedzieć:
- na których produktach zarabia,
- które produkty warto mocniej promować,
- jakie ma USP,
- czym różni się od konkurencji,
- jak segmentować ofertę,
- gdzie faktycznie znajduje się przestrzeń do skalowania marży.
Bez dobrej oferty nawet najlepsza agencja performance dla e-commerce ma ograniczone możliwości. Marketing może skutecznie docierać do klientów i zwiększać sprzedaż, ale nie naprawi produktu, który nie ma przewagi, ani modelu biznesowego, w którym po wszystkich kosztach nie pozostaje marża.
Jeżeli chcesz szerzej przeanalizować obszary, które mogą ograniczać wyniki Twojego sklepu, zobacz także nasz poradnik: jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym?
Czy trzeba być na TikToku, marketplace'ach, w Google i AI jednocześnie? Nie
To chyba najlepszy wniosek na zakończenie całej rozmowy.
„Nie trzeba być wszędzie”.
Piotr zwraca uwagę, że marka, która rozumie TikToka i potrafi tworzyć odpowiedni content, może znaleźć tam atrakcyjną przestrzeń do rozwoju. Jeżeli natomiast ten styl komunikacji zupełnie nie pasuje do firmy, nie ma sensu wchodzić w kanał tylko dlatego, że jest popularny.
Tak samo należy patrzeć na TikTok Shop, Google Ads, SEO, marketplace'y czy widoczność w AI.
Strategia nie powinna polegać na zaznaczeniu obecności w każdym możliwym miejscu. Powinna odpowiedzieć na dużo ważniejsze pytanie: gdzie znajduje się klient i które działania dają naszemu e-commerce największą szansę na rentowny wzrost sprzedaży?
Traffic Trends specjalizuje się w performance marketingu dla sklepów internetowych i łączy działania w obszarach SEO i AI, Google Ads, Meta Ads, TikTok Ads, Allegro oraz nowych kanałów sprzedaży. Celem nie jest jednak obecność dla samej obecności, ale wzrost przychodów i rentowności sklepu.
Całą rozmowę Piotra Urbaniaka z Martą Kwiatkowską możesz obejrzeć w podcaście „E-commerce w pudełku” od Luigi's Box.
Chcesz wiedzieć, które kanały realnie zwiększą sprzedaż Twojego sklepu?
Pomożemy dobrać strategię SEO, AI, Google Ads, Meta Ads i TikTok Ads pod rentowny wzrost. Skontaktuj się z nami