Butomania.pl to sklep internetowy oferujący szeroki wybór obuwia, które łączy styl, komfort i jakość. Jednak nawet najlepszy asortyment potrzebuje odpowiedniego wsparcia reklamowego, żeby trafić do właściwych odbiorców. Kampania Demand Gen w Google Ads początkowo miała być rozwiązaniem właśnie tego problemu – jednak przez pierwsze miesiące okazała się przede wszystkim źródłem kosztów. Poniżej historia, która pokazuje, że Demand Gen może (i powinien) pracować na wynik.
Na początku kampania Demand Gen była prowadzona głównie jako działanie zasięgowe – jej celem było zwiększenie widoczności marki i dotarcie do nowych odbiorców. Jednak już po pierwszych tygodniach zauważyliśmy, że w przypadku Butomania.pl istnieje potencjał na generowanie sprzedaży także w przypadku tego formatu. Dlatego postanowiliśmy podejść do kampanii dwutorowo – z jednej strony utrzymać działania wizerunkowe, a z drugiej zoptymalizować ustawienia tak, by zaczęła również realizować cele sprzedażowe.

Przykład reklamy karuzelowej umiejscowionej w Discover
Krok po kroku staraliśmy się wprowadzić zmiany, które bazowały na twardych danych i dokładnym dopasowaniu do zachowań użytkowników.
Zmieniliśmy cel kampanii z kliknięć na konwersje. Początkowo kampania była ustawiona na generowanie ruchu, co skutkowało dużą liczbą kliknięć, ale bez odpowiedniej konwersji. Zmiana celu pozwoliła na bardziej efektywne wykorzystanie budżetu, ponieważ system zaczął optymalizować wyświetlanie reklam pod kątem użytkowników, którzy mieli wyższe prawdopodobieństwo dokonania zakupu.

Zmiana celu w ustawieniach kampanii
W kampanii został włączony feed produktowy, co pozwoliło na automatyczne dopasowywanie reklam do produktów dostępnych w sklepie. Dzięki temu reklamy stały się bardziej trafne, ponieważ użytkownicy widzieli reklamy z grafikami i tekstami bezpośrednio związanymi z produktami, które oferuje sklep. Zwiększyło to potencjał sprzedażowy, ponieważ komunikaty stały się bardziej spersonalizowane i lepiej dopasowane do potrzeb użytkowników.

Przykład reklamy z wykorzystaniem pliku produktowego umiejscowionej w Gmailu
Postanowiliśmy wstrzymać jedną z grup reklam skupioną wokół listy niestandardowych odbiorców przeglądających strony konkurencji. Choć jest to często wykorzystywana metoda kierowania w kampaniach, w tym przypadku okazała się nieskuteczna. Grupa ta pochłaniała budżet, ale nie przynosiła oczekiwanych wyników.
W to miejsce dodaliśmy nową grupę reklam opartą na segmentach podobnych – opcji, która jest dostępna tylko w kampaniach generujących popyt. Są to grupy użytkowników, których łączą te same cechy co użytkowników na listach wyjściowych. Listę wyjściową utworzyliśmy na podstawie danych własnych, dokładnie listy remarketingowej odbiorców, którzy dodali produkt do koszyka (w kampanii była już dodana grupa reklam z odbiorcami podobnymi do kupujących). Taka strategia pozwoliła na dotarcie do osób o wysokim potencjale zakupowym, znajdujących się znacznie bliżej końca lejka sprzedażowego.

Podobny segment w kreatorze list odbiorców
Wyniki po wdrożeniu zmian mówią same za siebie – w ciągu trzech miesięcy ROAS wzrósł siedmiokrotnie przy jednoczesnym spadku kosztów:

Wyniki kampanii Demand Gen od września 2024 do lutego 2025
Te wyniki pokazują, jak ważne jest systematyczne dostosowywanie kampanii do zmieniających się potrzeb użytkowników. Kampania Demand Gen, choć z założenia jest formatem zasięgowym i w taki sposób jest standardowo optymalizowana, może również realizować cele sprzedażowe – pod warunkiem odpowiedniego podejścia. Dzięki wprowadzeniu kilku istotnych zmian kampania zaczęła generować wysoką wartość przy znacznie niższych kosztach, co miało bezpośredni wpływ na rentowność sklepu.
Nie każda kampania, która nie działa od razu jest z góry skazana na porażkę. Czasem potrzebuje po prostu... lepszego dopasowania – tak jak buty!
W przypadku Butomania.pl wystarczyło wykorzystać to, co już było dostępne: dane produktowe, informacje o zachowaniach użytkowników i możliwość ich segmentacji. Dzięki przemyślanej konfiguracji kampania Demand Gen przeszła drogę od kosztownego eksperymentu do dobrze funkcjonującego narzędzia sprzedażowego.
Chcesz, żeby Twoje kampanie zaczęły zarabiać? Sprawdź, jak możemy zoptymalizować Twoje działania reklamowe – również te, które (jeszcze) nie przynoszą efektów.
Starsza Specjalistka Google Ads. Od czterech lat związana z branżą marketingu internetowego. Na co dzień zajmuje się planowaniem, optymalizacją i analizą kampanii Google Ads, pomagając firmom i sklepom internetowym w osiąganiu mierzalnych wyników sprzedażowych. Prowadzi działania zarówno dla e-commerce, jak i biznesów usługowych, dbając o skuteczność kampanii oraz przejrzystą komunikację z klientami.
Łączy analityczne podejście z dbałością o strategię i szczegóły. Swoją pracę opiera na rzetelnej analizie, testowaniu rozwiązań i ciągłym udoskonalaniu działań, tak aby każda kampania była realnym wsparciem celów biznesowych klienta.
Z wykształcenia jest filolożką polską i wierzy, że skuteczna reklama to nie tylko liczby, ale również sposób komunikacji z ludźmi. Stale rozwija swoje kompetencje, testując nowe funkcje i strategie w ekosystemie Google.
NIP 7773174094
e-mail: bok@traffictrends.pl
tel. 888 211 157
Poradniki, aktualności, i narzędzia e-commerce